blog top zone image
blog top zone image
blog top zone image

Jesteśmy w centrum

Przyjazd 15:00 Wyjazd 11:00

24/7

Darmowe Wi-Fi

Blog

Październik 1, 2020

Ciekawe miejsca we Lwowie, o których nie opowiadają przewodnicy

Lwów jest ogromny i wyjątkowy. Niestety, turystom najczęściej pokazywany jest Rynek i kilka muzeów w centrum. I cały urok miasta Leo można poczuć, spacerując nie po ulicach, gdzie jest wielu ludzi, ale w miejscach, o których nie opowiadają przewodnicy.

Niedaleko Alei Szewczenki znajduje się ulica o niezwykłej nazwie Kalicha Hora. Szybko wznosi się do Cytadeli. Ulica otrzymała swoją niezwykłą nazwę, ponieważ na górze, głęboko między ogrodami a spadzistymi domami, znajdowało się kiedyś schronisko dla kalek.

Ulica  Kalicha Gora.  © Mykoła Tisa / ZIK

Ulica Kalicha Gora. © Mykoła Tisa / ZIK

Na skrzyżowaniu ul. Kalicha Gora i ul Glebova to oryginalna willa „Palatyn”. Został zbudowany w 1875 roku w stylu neoromańskim dla rodziny Charnowskich. Początkowo nosił nazwę „Comfort”.

Swego czasu mieszkał w nim Tadeusz Rutowski, dziennikarz, pisarz, ekonomista, wiceprezydent Lwowa (od 1905 r.), Faktycznie burmistrz Lwowa w czasie I wojny światowej (to on 3 września 1914 r. Przekazał symboliczne klucze do miasta rosyjskiemu generałowi von Rode). .

Pełnił również funkcję burmistrza w czasie okupacji rosyjskiej, a po wycofaniu się wojsk rosyjskich został wzięty jako zakładnik.

Ulica  Glebova.  Zdjęcie: Mykola Tisa / ZIK

Ulica Glebova. Zdjęcie: Mykola Tisa / ZIK

Nigdy nie zmęczy Cię spacer ulicą Generała Chuprynki, która ma szczególny klimat. Kursuje tam tramwaj nr 2, a budynki oddają wyjątkowość. Najwięcej uwagi przykuwa dom o podwójnej liczbie 50-52.

Dwie ponumerowane części zostały zredukowane w dwóch etapach. Jeden dom przeznaczony był do wynajęcia, a drugi - jak średniowieczny zamek z figurą lwa, zaprojektowany dla siebie przez Józefa Sosnowskiego. Dom pseudogotycki z elementami gotyku weneckiego.

Ciekawostką jest tu duży narożny balkon-loggia z elementami przypominającymi weneckie pałace. Jeśli przyjrzysz się uważnie, zobaczysz, że sklepienia sufitu loggii nadal zachowują ślady jasnych obrazów.

Ulica  Generał Chuprinka.  Zdjęcie: Yuri Martynovych / ZIK

Ulica Generał Chuprinka. Zdjęcie: Yuri Martynovych / ZIK

Bardzo przytulna i piękna ulica Bohaterów Majdanu. To prawdopodobnie najbardziej zielona brukowana ulica w mieście. Od 1944 r. Ulica nosiła nazwę Gvardiyska, ale kilka lat temu została przemianowana na ul. Bohaterowie Majdanu.

Zbocza lewej, dziwnej strony ulicy od dawna są niezabudowane. Ze względu na naturalne cechy krajobrazu na początku lat 30. XX w. Uporządkowano je z zamiarem urządzania nowego parku miejskiego.

Tak się jednak nie stało, pod koniec lat trzydziestych XX w. Tereny te zostały zabudowane typowo dla architektury okresu funkcjonalizmu zabudowy mieszkaniowej. Dlatego lewa strona ulicy tak bardzo różni się od prawej.

Ulica  Bohaterowie Majdanu.  Zdjęcie: Mykola Tisa / ZIK

Ulica Bohaterowie Majdanu. Zdjęcie: Mykola Tisa / ZIK

Niewiele osób wie o magicznym wejściu do domu nr 6 na ulicy. Bohaterowie Majdanu. Tam ściany są pomalowane w stylu późnego średniowiecza, a kolorowy sklepiony sufit przypomina świątynie. Idąc tam, jak w bajkę.

Ulica  Bohaterowie Majdanu.  Zdjęcie: Mykola Tisa / ZIK

Ulica Bohaterowie Majdanu. Zdjęcie: Mykola Tisa / ZIK

W samym centrum Lwowa znajduje się maleńka ulica O. Nyzhankivskoho, która również ma swój własny romans. Wcale nie przypomina centrum, które jest pokazywane turystom.

Wcześniej ulica była bardzo szara i ciemna, bo w większości są to podwórka domów, więc nie było tam nic ciekawego. Jednak artyści coraz częściej używają tam ścian, aby dać upust kreatywności.

Ulica  Ostap Nyzhankivsky.  Zdjęcie: Yuri Martynovych / ZIK

Ulica Ostap Nyzhankivsky. Zdjęcie: Yuri Martynovych / ZIK

Miłym odkryciem będzie park „Rozbiórka”, który znajduje się bardzo blisko centrum.

To miejsce pozwoli Ci się zrelaksować, odprężyć, podziwiać piękno przyrody. Można spacerować godzinami i ciągle trafiać na niezwykłe miejsca, bo jest jezioro i góry.

Park rozbiórkowy.  Zdjęcie: Yuri Martynovych / ZIK

Park rozbiórkowy. Zdjęcie: Yuri Martynovych / ZIK

Na ulicy. Łyczakowska w pobliżu Rynku Winnickiego ma zabawne schody, które kreatywni mieszkańcy Lwowa pomalowali wszystkimi kolorami tęczy.

W ten sposób schody te stały się jasnym punktem w szarym pejzażu ulicy. Fotografuje się tam wielu lwowian.

Ulica  Łyczakowska, kolorowe schody.  Zdjęcie: Mykola Tisa / 500px.com

Ulica Łyczakowska, kolorowe schody. Zdjęcie: Mykola Tisa / 500px.com

Kolejnym miejscem ze wspaniałymi widokami - jest park „Wysoki Zamek”. To miejsce, w którym nie zobaczysz hałaśliwych firm, gdzie nie ma wielu ludzi. Spacerując parkowymi alejkami można odpocząć od zgiełku miasta.

Nie trzeba też wspinać się na Wzgórze Zamkowe, aby docenić wyjątkowość Lwowa. Wystarczy wrócić do parku, znaleźć ławkę i podziwiać zachód słońca.

Park Wysokiego Zamku.  Zdjęcie: Yuri Martynovych / ZIK

Park Wysokiego Zamku. Zdjęcie: Yuri Martynovych / ZIK

Schodząc z Zamku Wysokiego dochodzimy do ulicy. Użhorod. Jest to jedna z najstarszych ulic w mieście, ponieważ prowadziła ze starego centrum miasta (obecnie Stary Rynek i przyległe ulice) na Wzgórze Zamkowe.

Do dziś Użhorod uważany jest za jedną z najkrótszych i najwygodniejszych dróg wspinaczki z centralnej części Lwowa na Wysoki Zamek i do Parku Wysokiego Zamku.

Ulica  Użhorod.  Zdjęcie: Yuri Martynovych / ZIK

Ulica Użhorod. Zdjęcie: Yuri Martynovych / ZIK

Nie wspominając o Pidzamche. Jest też wiele ciekawych rzeczy. Na przykład fabryka dżemu. Ten budynek przy ul. B. Chmielnickiego, 124 z neogotycką wieżą przypominającą średniowieczny zamek.

Jak pisze Ihor Melnyk w pracy „Wokół Zamku Wysokiego drogami i ulicami przedmieścia Żółkiew i północnych przedmieść Lwowa”, wieża ma głuchy odrapany mur od strony miasta, a cała jej „rycerska” dekoracja jest zwrócona w stronę hotelu, czyniąc ten budynek swego rodzaju wizytówką. Lwów.

I ten „zamek” został zbudowany na początku XX wieku. dla wytwórni napojów alkoholowych i słodzonych ки "J. Kórnik i syn.

Fabryka dżemu.  Zdjęcie: Serhiy Krynytsia / haidamac.org.ua

Fabryka dżemu. Zdjęcie: Serhiy Krynytsia / haidamac.org.ua

W czasach radzieckich na terenie fabryki znajdowała się powiernicza winiarnia Ukrgolovvino, która przywoziła butelki z Algierii lub Mołdawii w zbiornikach do butelkowania. W latach siedemdziesiątych XX wieku firma została przekształcona w zakład przetwórstwa warzyw nr 1.

W ostatnich latach firma podupadła. Teraz ta sala jest przekształcana w centrum kulturalne.